Dlaczego mruczysz kotku?

Depositphotos_27046515_original

Dlaczego mruczysz, kotku?

To, że koty mruczą i że wszyscy kochamy ten czarujący element ich psotnej natury, jest jasne jak słońce. Ale dlaczego, a przede wszystkim jak to robią? Tego do końca nie wie jeszcze nikt!

Mrucząca tajemnica

Co właściwe należy rozumieć przez mruczenie? Dźwięk, ale nie byle jaki, bo niski i mieszczący się w przedziale częstotliwości między 25 a 150 Hz, wydawany przez koty domowe, a także gepardy oraz pumy. Choć bywa bezgłośny dla człowieka, jest zawsze powiązany z doskonale wyczuwalnym drganiem ciała, co ma szczególne znaczenie dla nowo narodzonych kociąt. Przychodzą bowiem na świat ślepe i głuche, za to wyczulone nawet na najdelikatniejsze wibracje. Kocica wykorzystuje mruczenie do uspokojenia młodych, gdy wraca z polowania lub po prostu wchodzi do legowiska, które dla niej przygotowaliśmy.

Miara zadowolenia

Zwierzaki przyzwyczajone do mruczenia od najmłodszych lat same zaczynają wykorzystywać tę umiejętność do komunikacji oraz wyrażania stanów emocjonalnych. Mruczenie zazwyczaj sygnalizuje zadowolenie i spokój oraz pragnienie bliskości lub przyjaznego kontaktu. W wyjątkowych okazjach bywa też oznaką stresu czy strachu. Przypomina więc nieco ludzki uśmiech. Uśmiechamy się przecież nie tylko wtedy, gdy jesteśmy szczęśliwi – czasem też ze zdenerwowania czy bólu.

Co ciekawe, nie każde mruczenie jest takie samo. Do osobnej kategorii należy zaliczyć wibrujący dźwięk wydawany przez kociaka, gdy kręci się wokół naszych nóg, błagając o smakołyki. Jego mruczenie łączy się wtedy z miauczeniem i działa na człowieka podobnie jak płacz małego dziecka. Pogrywającemu w taki sposób spryciarzowi nie sposób odmówić czegokolwiek!

życie kota Simona

Mruczenie w służbie zdrowia

Jak dowodzą liczne badania przeprowadzone w ostatnich kilkudziesięciu latach, mruczenie kota ma zbawienny wpływ na zdrowie – zarówno samego futrzaka, jak i nasze. Przyspiesza bowiem gojenie się ran oraz poprawia gęstość kości, prowokując jednocześnie wydzielanie się poprawiających nastrój endorfin. Kontakt z kotami nie tylko służy za terapię osłabionym po pobycie w kosmosie astronautom czy osobom cierpiącym na stwardnienie rozsiane, jest również zbawienny dla każdego przeciętnego człowieka. Posiadacze kotów mają niższy poziom cholesterolu oraz ciśnienie krwi i rzadziej doskwierają im mniejsze dolegliwości.

Zbawienne właściwości mruczenia są też często wykorzystywane przez same zwierzaki. Moc przyspieszania regeneracji organów wewnętrznych i łagodzenia bólu z pewnością pomaga zrozumieć typowo kocią zdolność wychodzenia cało z upadków z dużej wysokości. Wyjaśnia również, dlaczego rehabilitacja po operacjach przechodzi u kotów znacznie szybciej niż u psów.

życie kota Simona

Pokaż kotku, co masz w środku

Skoro efekty mruczenia są tak dobrze poznane i przebadane, wydawać by się mogło, że podobnie będzie z wyjaśnieniem mechanizmu jego działania. Nic bardziej mylnego – spór naukowców od lat pozostaje nierozwiązany. Powstało jednak kilka teorii w wyczerpujący sposób odpowiadających na nurtujące wszystkich pytanie „Skąd bierze się ten dźwięk?”.

Najpowszechniejsza teoria zakłada, że w mruczenie zaangażowana jest krtań i mięśnie przepony oraz oscylator neuronowy. Drgające mięśnie krtani gwałtownie rozszerzają się i uciskają głośnię (część krtani), co skutkuje powstawaniem charakterystycznego dźwięku przy każdym wdechu oraz wydechu. Inni badacze uważają, iż mruczenie wynika z wibrowania fałszywych strun głosowych umiejscowionych obok wiązadeł głosowych. Powszechne wskazywanie krtani jako narządu odpowiedzialnego za powstawanie charakterystycznego kociego dźwięku wydaje się być zasadne – zaobserwowano, że zwierzaki cierpiące na problemy z krtanią nie są w stanie mruczeć.

Wedle odmiennej hipotezy, opracowanej w latach 60. przez Waltera McCuistona, mruczenie wywołują zakłócenia przepływu krwi w dolnej żyle głównej w okolicach przepony, zaś sam dźwięk przechodzi różnymi drogami aż do tchawicy i górnych dróg oddechowych. W kolejnych latach przeprowadzano dodatkowo badania na kocim mózgu i okazało się, że mruczenie da się wywołać, odpowiednio stymulując mózg.

Niestety do dnia dzisiejszego nie wiadomo, co tak naprawdę steruje całym procesem.

Radość nie wymaga zrozumienia

Wygląda na to, że musimy pogodzić się z bezradnością, wobec której stajemy w konfrontacji z jedną z największych kocich tajemnic. Pozostaje nam tylko wziąć ukochanego kociaka na kolana i cieszyć się jego przyjemnym mruczeniem. Ważniejsze jest przecież to, że robi to tak pięknie, a mniej ważne jak!


Zobacz też też:

Mruczenie, które leczy

Kocie mruczenie wytwarza wibracje o częstotliwości od 20 do 40 Hz, znane z łagodzenia rozmaitych dolegliwości i schorzeń :)… więcej ▸▸

.