Dokarmianie ptaków zimą

Titmouse near the feeder in a winter park

Dokarmiać czy nie dokarmiać?

Zima to ciężki okres dla ptaków. Zamarznięty grunt oraz pokrywa śnieżna utrudniają lub wręcz uniemożliwiają zdobywanie pożywienia. Bez pomocy człowieka niedoświadczone, osłabione, chore czy starsze ptaki mają niewielkie szanse na przetrwanie mrozów. Musimy jednak pamiętać, że z ekologicznego punktu widzenia dokarmianie ptaków nie ma dużego wpływu na ich populację. Naturalnym jest to, że zdrowe ptaki poradzą sobie nawet z najtrudniejszymi warunkami atmosferycznymi, zapewniając późniejszy sukces lęgowy. Dlatego też powinniśmy traktować zapewnianie pożywienia ptakom bardziej w aspekcie edukacyjnym, uwrażliwiającym nas na przyrodę, niż jako bezwzględną konieczność.

Jeśli chcemy, to w jaki sposób?

Dokarmianie to jedna z najpopularniejszych i najprostszych form aktywnej ochrony ptaków. Nie tylko daje poczucie zrobienia czegoś wartościowego, ale również wyzwala w nas zainteresowanie przyrodą. Mamy możliwość obserwowania różnorodnych gatunków oraz ich zachowań i zwyczajów. Decydując się na pomoc, musimy jednak pamiętać o przestrzeganiu kilku ważnych zasad, gdyż nieumiejętne dokarmianie może przynieść ptakom więcej szkody niż pożytku.

- Przede wszystkim: systematyczność! Ptaki szybko przyzwyczają się do miejsca, w którym mogą liczyć na łatwy dostęp do pożywienia. Jeśli go tam nie zastaną, muszą tracić cenną energię na poszukiwanie alternatywnego źródła pokarmu.

- Dokarmianie rozpoczynamy wraz z pojawieniem się pierwszej pokrywy śnieżnej oraz ujemnych temperatur. Najlepiej wyłożyć niewielką ilość pożywienia na kilka dni przed spodziewanymi opadami śniegu, aby ptaki przyzwyczaiły się do miejsca gdzie mogą znaleźć pokarm. Podczas całego okresu dokarmiania powinniśmy balansować ilością pożywienia w zależności od temperatury. W okresie odwilży wykładać mniej karmy, a w czasie srogich mrozów zwiększyć dawkę. Dokarmianie kończymy wczesną wiosną (marzec-kwiecień) poprzez stopniowe zmniejszanie ilości wykładanego pokarmu.

- Ważne, by nie rozpoczynać dokarmiania zbyt wcześnie, gdyż łatwa dostępność pokarmu zaburza instynkt migracyjny, szczególnie u ptaków wodnych (głównie łabędzi i kaczek). Mając dostateczną ilość pokarmu tuż przed wędrówką, ptaki wodne często decydują się na zimowanie w naszym kraju, skazując się tym samym na całkowite uzależnienie od człowieka.

- Nie podajemy ptakom zepsutego pokarmu, resztek z obiadu oraz produktów solonych. Nieodpowiedni pokarm może doprowadzić do licznych chorób, a nawet śmierci ptaków!

- Pamiętajmy, aby regularnie czyścić karmnik i usuwać z niego niezjedzone resztki pokarmu. Zalegający pokarm oraz odchody ptaków tworzą sprzyjające warunki do rozwoju drobnoustrojów.

- W bliskim sąsiedztwie karmnika warto zamontować poidło. W czasie srogich mrozów ptaki mają ograniczony dostęp do wody (nie są w stanie zaspokoić pragnienia śniegiem, gdyż wiąże się to ze zbyt dużą utratą energii na jego ogrzanie). Poidło może być dostępne dla ptaków przez cały rok, szczególnie podczas upałów. Pamiętajmy aby podczas bardzo niskich temperatur sprawdzać, czy woda nie zamarzła.

Small Blue Tit bird hanging at a fat ball  Titmouse near the feeder in a winter park

Czym karmić?

Do dokarmiania ptaków wykorzystujemy tylko naturalne, nieprzetworzone produkty. Oczywiście poszczególne gatunki ptaków mają różne preferencje, najlepiej więc zadbać o różnorodność pokarmu i obserwować, którego z nich ubywa najszybciej.

Bez obaw możemy stosować:

- ziarna zbóż (np. proso, pszenica, owies, jęczmień), z których chętnie korzystają trznadle, wróble i mazurki,

- nasiona roślin oleistych (szczególnie słonecznika), jeden z najbardziej uniwersalnych typów pokarmu, uwielbiany przez większość ptaków,

- tłuszcze (niesolona słonina, smalec, łój), głównie dla sikor, dzięciołów i kowalików. Pamiętajmy jednak, że tłuszcze szybko jełczeją i powinniśmy je wymieniać co 2-3 tygodnie,

- otręby i płatki zbożowe (pszenne, owsiane, ryżowe) chętnie zjadane przez rudziki, trznadle i czyże,

- orzechy (laskowe, ziemne, włoskie) dla kowalików, sikor, sójek,

- świeże owoce (jabłka, gruszki, morele) pokrojone lub nabite w całości na gałąź, przyciągają kosy i kwiczoły,

- gotowane, niesolone warzywa – głównie dla ptaków wodnych,

- kule tłuszczowo-nasienne, dostępne w sklepach zoologicznych lub zrobione samodzielnie i zawieszone na gałęzi na pewno przyciągną sikory, kowaliki i dzięcioły.

Świetną i naturalną alternatywą dla karmnika jest posadzenie w swym ogrodzie krzewów, które w okresie zimowo-jesiennym są obficie pokryte owocami, np. głóg, dzika róża, rokitnik, berberys, kalina czy jarzębina. W ten sposób nie tylko zapewnimy ptakom naturalną bazę żerową, ale również dobre miejsce schronienia przed drapieżnikami oraz niesprzyjającymi warunkami atmosferycznymi.

 

 

Depositphotos_16978895_m2 wild bird feeder


Karmnik

W ofertach poszczególnych sklepów spotykamy się z kilkoma rodzajami karmników, jednak najważniejsze jest to, gdzie go zamontujemy. Klasyczny karmnik platformowy powinien być umiejscowiony tak, aby utrudnić do niego dostęp drapieżników. Dobrze, jeżeli znajdzie się na wysokości ok. 2 metrów nad ziemią, w stosunkowo bliskiej (lecz nie bezpośredniej) odległości od drzew i krzewów tak, aby ptaki miały możliwość ucieczki przed ewentualnymi drapieżnikami. Zbyt bliskie sąsiedztwo drzew ułatwia dostanie się do karmnika np. kotom, natomiast zbyt duża wysokość daszku nad platformą w karmniku klasycznym ułatwia polowanie np. krogulcom. Konstrukcja karmnika powinna uniemożliwiać zamoczenie, zawilgocenie i rozwianie karmy.

Najpopularniejszym typem karmnika dostępnym w wielu sklepach jest drewniana platforma ze spadzistym daszkiem, pozbawiona ścian. Ten typ karmnika może być stołówką dla ptaków różnej wielkości, możemy spotkać w nim zarówno małe sikory, czyże czy dzwońce, jak i większe kawki, sójki czy grzywacze. Wadą karmnika klasycznego jest możliwość wchodzenia ptaków do środka i zanieczyszczanie go odchodami, musimy więc pamiętać o jego regularnym czyszczeniu.

Coraz większą popularnością cieszą się karmniki automatyczne. Są to przezroczyste, pionowe tuby z otworami lub z małą platformą na dole, do których w miarę ubywania karmy cała zawartość obsuwa się w dół. Są one bardzo wygodne dla osób, które nie są w stanie codziennie uzupełniać karmnika. Możemy wsypać do niego większą ilość karmy, która dzięki konstrukcji karmnika jest dobrze zabezpieczona przed warunkami pogodowymi. Karmnik automatyczny jest bardzo prosty i praktyczny, możemy bez trudu zrobić go sami np. z butelki PET. Do tego typu karmnika wysypujemy głównie pokarm sypki: zboża, nasiona, otręby.

Kolejnym typem są kule tłuszczowo-nasienne umieszczone w siateczce, przeznaczone głównie dla małych ptaków. Możemy je kupić w wielu sklepach lub wykonać sami.

Dla ptaków grzebiących (bażanty, kuropatwy) stosujemy karmniki naziemne z jednospadowym daszkiem. Wykładamy do nich głównie zboża, rośliny okopowe oraz plewy.

Stosując się do powyższych zasad nie tylko pomożemy ptakom przetrwać trudny dla nich okres jakim jest zima, ale również dostarczymy sobie niezapomnianych wrażeń z obserwacji naszych skrzydlatych przyjaciół.

 

Małgorzata Kubicka
specjalista Karusek.com.pl