Jak fotografować koty?

Depositphotos_88468862_original

Jak fotografować koty?

Koty to jeden z wdzięczniejszych obiektów do fotografowania – spójrzmy choćby na internet. Strach pomyśleć, co by się stało, gdyby nagle zniknęły z niego wszystkie obrazki, memy i filmiki przedstawiające naszych pupili podczas zabawy, spania, pieszczot… można by tak wymieniać w nieskończoność. Choć praktycznie codziennie stykamy się z obrazkami tego typu, niezwykle trudno trafić na naprawdę dobrą fotografię kota. a co dopiero ją zrobić.

Z myślą o wszystkich amatorach fotografii i wielbicielach mruczących milusińskich przygotowaliśmy krótki poradnik. Mamy nadzieję, że pomoże w opanowaniu trudnej sztuki robienia dobrych zdjęć kotom.

kotek w bucie

Pamiętajmy, że fotografujemy gwiazdę

Świadome tego lub nie, niemal wszystkie koty są gwiazdami i gwiazdorami, dla których każdy dywan jest czerwony. Często zachowujemy się w stosunku do nich jak rodzice reagujący zachwytem nawet na najbardziej banalną czynność swojego dziecka. To nie my wybieramy, gdzie i kiedy koci model przyjmie atrakcyjną pozę lub zacznie się wyjątkowo słodko bawić własnym ogonem. Dlatego darujmy sobie marzenia o bezwzględnej kontroli pupila bądź nakłanianiu go do pozowania w konkretny sposób. Lepiej dajmy sobie trochę czasu i uzbrójmy się w…

kotek w bucie

Cierpliwość – klucz do sukcesu

Sesję fotograficzną naszej kanapowej gwiazdy warto rozpocząć od oswojenia zwierzaka z aparatem. Połóżmy go w widocznym miejscu i poczekajmy, aż zwróci uwagę pupila. Gdy kot w końcu się nim zainteresuje, obwącha go i dokładnie obejrzy, najpewniej odejdzie znudzony. Najlepiej, żeby nas również potraktował jak kolejny mebel i zupełnie zapomniał o naszej obecności. Mówiąc o meblach, dobrze pomyśleć o wcześniejszym przygotowaniu pomieszczenia do sesji – pozbądźmy się z potencjalnego kadru wszystkich niefotogenicznych obiektów i posprzątajmy pokój. Poprzestawianie mebli może również pomóc we wzbudzeniu zainteresowaniu pupila i powstrzymaniu go od opuszczenia pomieszczenia. Gdy już zaaranżujemy nasz plan zdjęciowy, połóżmy się lub usiądźmy w jednej pozycji i starajmy jak najmniej się poruszać. Od teraz wszystko jest w rękach (łapach?) kota.

kotek

Zadbajmy o samopoczucie pupila

Choć sama sesja polega głównie na długim czekaniu na ten jeden doskonały moment, nie zapominajmy, żeby poprzedzić ją szeregiem przygotowań. Przede wszystkim zadbajmy o odpowiedni humor naszego milusińskiego. Wprowadzanie kota w dobry nastrój jest często równoznaczne z pobudzeniem zwierzaka i wzbudzeniem jego zainteresowania oraz z zadbaniem, aby czuł się komfortowo w przestrzeni, w której przeprowadzimy sesję. Zaspany i znudzony zwierzak nie będzie prezentował się przed obiektywem szczególnie atrakcyjnie, dlatego dobrze posłużyć się jakąś zabawką, żeby go rozbudzić, np. piórkiem na patyku lub szeleszczącymi papierkami. Ulubiony smakołyk też na pewno zda egzamin i zachęci milusińskiego do współpracy. Pamiętajmy jednak, by nie nakłaniać kota do sztuczek i nie próbować go przebierać. Ma czuć się jak najbardziej swobodnie oraz dumnie prezentować swoją naturalną kocią niezależność.

kotek w czapce

Dobre światło to naturalne światło

Pomieszczenie, w którym przeprowadzamy sesję, powinno być nie tylko czyste i dobrze zaaranżowane, musi być również odpowiednio oświetlone. Gdy fotografujemy w warunkach domowych, korzystajmy z naturalnego światła dziennego. Najlepiej wybierzmy na to miejsce znajdujące się w pobliżu okna. Odsłońmy wszystkie żaluzje i zasłony. Jeśli to konieczne, przestawmy przedmioty i meble blokujące światło. Unikajmy flesza, który jedynie rozdrażni kota i sprawi, że będzie wyglądał nienaturalnie. Wyłączmy również wszelkie sztuczne źródła światła – w przeciwnym razie nasz pupil może patrzeć na nas potem ze zdjęcia „demonicznym wzrokiem”. Jeśli wskutek zastosowania powyższych porad, nasz „plan zdjęciowy” stanie się zbyt ciemny, nastawmy wysokie ISO, co najmniej 3200.

kotek schowany

Pupila nie ustawimy, ustawmy więc aparat

Kociego modela najprawdopodobniej będziemy fotografować w ruchu. Aby zrobić to najlepiej, zróbmy to szybko. Żeby uchwycić jego nieświadome pozowanie, przygotujmy się na szybkie „strzelanie” zdjęć – migawką z czasem nie dłuższym niż około 1/1000 sekundy. Uważajmy również, by uwieczniać ruchy kota w jak najbardziej równoległej płaszczyźnie, tak aby nie wyskakiwał z płaszczyzny ostrości, która jest bardzo płytka przy maksymalnym otworze przesłony.

Zaopatrzmy się również w kartę pamięci o jak największej pojemności lub pamiętajmy o wyczyszczeniu tej, której obecnie używamy. Kocia sesja zdjęciowa na pewno nie skończy się po zrobieniu kilkunastu zdjęć. Ale skoro na żywo możemy patrzeć na naszego pupila w nieskończoność, oglądanie setek jego niemal identycznych fotografii nie powinno przyjść nam szczególnie ciężko.

kot fotografuje