Kotku, nie denerwuj się

Depositphotos_6464131_original

Kotku, nie denerwuj się

Koty sprawiają wrażenie wiecznie wyluzowanych spryciarzy, którzy owijają sobie nas wokół palca, jak tylko chcą. Jednak nawet w ich przypadku pozory mogą mylić – istnieje ryzyko, że nasz pupil przeżywa właśnie ciężki, za to świetnie ukrywany stres. Co gorsza, to my sami możemy być jego źródłem. W jaki sposób poznać, czy ulubieńca trapią skołatane nerwy, i co wtedy zrobić?

Jak stres daje się we znaki?

Choć brzmi to nieprawdopodobnie, okresy silnego, uciążliwego niepokoju bywają wpisane w życie nawet najbardziej rozpieszczonego króla kanapy. I nie chodzi tu wcale o niepewność co do smaku kolejnej saszetki karmy, ale o pokrewny ludzkiemu stres, który może poważnie odbić się na zdrowiu oraz zachowaniu naszego zwierzaka. Koty maskują swoje problemy znacznie lepiej od psów – aby dostrzec, że coś jest nie tak, musimy więc znacznie uważniej przyglądać się ich wyglądowi i codziennym czynnościom.

Najpowszechniej występujące objawy kociego stresu to:

  • gwałtowny spadek wagi i zainteresowania jedzeniem,
  • unikanie kontaktu albo wręcz przeciwnie, agresywne zachowanie wobec ludzi i innych zwierząt,
  • nadmierne czyszczenie części ciała pozbawionych futra lub odwrotnie,
    odpuszczenie jakiejkolwiek higieny
  • spadek odporności, częste łapanie przeziębień,
  • pocenie się, napięcie mięśni, drżenie uszu i całego ciała,
  • wszelkie problemy gastryczne, załatwianie się poza kuwetą,
  • brak chęci do zabawy, apatia,
  • wypadanie sierści, ślinienie się, dyszenie,
  • nadmierne ocieranie się o ludzi i meble,
  • częste mruczenie „bez powodu”, wydawanie licznych, głośnych dźwięków.

Nie ma stresu bez rwetesu

Męczące kota niezdrowe napięcie, zdradzane poprzez wymienione symptomy, zawsze ma swoją przyczynę. Niewykluczone, że pośrednio za nią odpowiadamy albo, co gorsza, sami nią jesteśmy. Najczęstszym źródłem stresu u zwierząt są gwałtowne zmiany zaburzające ich dotychczasowy sposób funkcjonowania. Wymagają bowiem adaptacji do nowego porządku i „uczenia się od nowa” miejsc, ludzi czy innych zwierząt.

Stres u kota wynika zwykle z przyczyn takich jak:

  • przeprowadzka do nowego domu,
  • pojawienie się nowego domownika lub zwierzaka w mieszkaniu,
  • przemeblowanie, remont, zmiana rodzaju podłogi,
  • brak świeżego żwirku w kuwecie,
  • głośne hałasy, towarzyszące np.: pracom remontowym, graniu na instrumencie, burzom, wichurom,
  • wizyta obcych ludzi przy okazji urodzin, spotkania, rodzinnego itp.,
  • zmiana trybu życia właściciela,
  • nuda, poczucie osamotnienia,
  • napaść ze strony agresywnego zwierzaka z sąsiedztwa,
  • choroba lub odejście domownika.

Pan Kotek był chory… i co dalej?

Jeśli nasz kot zacznie zdradzać objawy silnego stresu, sprawdźmy, czy sami nie prowokujemy którychś z nadmienionych wyżej sytuacji. Możliwe, że uda nam się w ten sposób odkryć i wyeliminować źródło jego niepokoju. Mimo wszystko warto również udać się do weterynarza, który podpowie nam, co dokładnie dolega pupilowi oraz sprawdzi, czy poza stresem nie trapią go inne dolegliwości. W razie konieczności sporządzi plan odpowiedniej diety i przepisze zwierzakowi odpowiednie leki.

O ile pomoc specjalisty może okazać się zbawienna, nie sposób przecenić naszej roli w przywracaniu spokoju ducha ukochanego kotu. Przede wszystkim powinniśmy poświęcić mu dużo uwagi i zapewnić przestrzeń do spokojnego wypoczynku oraz zabawy. Dobrym pomysłem jest też zakup zabawki, która zachęci pupila do ruchu, a także zastosowanie odpowiednich ziół czy feromonów. No i oczywiście nie zapominajmy o nagradzaniu kota ulubionym przysmakiem za widoczne postępy!

WILLOWS ekologiczny tekturowy drapak z piłeczką
WILLOWS ekologiczny tekturowy drapak z piłeczką