„Smakowanie” zapachu.

purebred black and white dog licked her nose

Z pewnością każdy z nas skrzywił się kiedyś na widok psa zlizującego z chodnika lub trawy mocz innego przedstawiciela swojego gatunku. Taki precedens jest przez wielu ludzi uznawany za coś niehigienicznego i niezdrowego, bo przecież nikt nie chce zostać polizany przez psa, który robi takie rzeczy! Ale czy kiedykolwiek ktoś z Was zastanawiał się nad sensem wykonywania takich czynności przez naszych czworonożnych przyjaciół? Czynność ta ma dla psa niebagatelne znaczenie!

Wszyscy doskonale wiemy, że szalenie ważną funkcję pełni psi nos. Pozwala zorientować się w środowisku, jest niezbędny do przetrwania zwierzętom w ich środowisku naturalnym, ale także pomaga w komunikacji. Częścią narządu węchu u psów jest także organ lemieszowo-nosowy, pełniący funkcję analizatora zapachowego. To właśnie on odpowiedzialny jest za nawilżenie śluzówek, a także za lizanie różnych powierzchni przez naszych czworonożnych towarzyszy, w celu zgromadzenia informacji.

Możemy zauważyć dwa sposoby, w jaki zapach dostaje się do lemieszy. Pierwszy, gdy pies staje i delikatnie rozchyla pysk oraz w charakterystyczny sposób wciąga powietrze do pyska. Jeśli w powietrzu „fruwają” cząsteczki zapachowe, w ten sposób pies może je pozyskać. Drugi, gdy pies podchodzi do określonego miejsca, w którym zapach został pozostawiony wcześniej (np. mocz innego osobnika) i jego cząsteczki zdążyły już opaść oraz zmieszać się z podłożem. Pies musi dotknąć zapach językiem, by jego cząsteczki się do niego przyczepiły. W ten sposób pozyskuje zapach, by następnie za pomocą języka podsunąć go do narządu lemieszowo-nosowego, który znajduje się na podniebieniu górnym – tuż nad podniebieniem twardym.

Kiedy pies zbiera informacje zapachowe, produkuje więcej śliny i może się nawet „zapienić”. Szczególnie, gdy zapach jest bardzo atrakcyjny (np. pies wąchający mocz suczki w cieczce). To także pomaga w zebraniu zapachu. Kiedy ten zostanie dostarczony do lemieszy, następuje niesamowity proces. Z danego zapachu wyłapywane są feromony, następnie informacja je zawierająca trafia do mózgu, tam jest przetwarzana i następuje wysłanie impulsu do gruczołów nadnerczy, które produkują odpowiednie hormony wydalane wraz z moczem. W ten sposób pies „odpowiada” na pozyskane informacje. A potrafi dzięki tej czynności, którą właśnie wykonał, dowiedzieć się o płeć, wiek, stan zdrowia, czy stan emocjonalny, w jakim znajdywało się zwierzę pozostawiające swój zapach w danym miejscu.

Czynności związane z pozyskiwaniem zapachu do narządu lemieszowo-nosowego wyglądają tak, jakby piez ten zapach smakował, a czasem wręcz narkotyzował się nim. Nie ma w tej czynności nic złego, jest ona jak najbardziej naturalna i nie powinniśmy jej psu zabraniać, gdyż możemy przyczynić się do zachowań niepożądanych, związanych z frustracją. Trzeba zdawać sobie także sprawę z faktu, że pies przetwarzający informacje za pomocą lemieszy, może nie słyszeć naszego wołania. Dlatego też bądźmy bardziej wyrozumiali dla naszych czworonożnych towarzyszy.

Katarzyna Harmata – intruktor szkolenia psów, behawiorysta zwierzęcy
Akademia Dobrych Manier Biały Pies www.bialypies.pl