Szczenię z rodowodem – jak je wybrać i co dalej? cz.1

1

W cyklu z tekstami specjalistów Karuska, zdecydowaliśmy się na publikację nowej serii artykułów. Zaczynamy od przybliżenia Państwu kwestii posiadania szczenięcia „z papierami” w Polsce, szczególnie zawiłości z tym związanych.

Gdy zapada decyzja: kupujemy psa rasowego

W sieci można znaleźć wiele artykułów poświęconych podejrzanym organizacjom kynologicznym (kwitną po zmianach w polskim prawie) oferującym szczenięta rasowe. Zwierzęta „z papierami” pochodzą jednak tylko od podmiotów powiązanych ze Związkiem Kynologicznym w Polsce (ZKwP). Tylko on jest zrzeszony w europejskiej organizacji Fédération Cynologique Internationale (FCI).

ZKwP to najstarsza i największa organizacja kynologiczna w naszym kraju. Zrzesza rozlicznych hodowców i rejestruje ogromną ilość psów rasowych, gwarantując udokumentowane pochodzenie do entego pokolenia. Przez to zapewnia dostęp do przedstawicieli wielu rodów o najlepszych uwarunkowaniach genetycznych i największe możliwości wyboru odpowiedniego psa ulubionej rasy. Związek stwarza też okazje do uczestnictwa w organizowanych imprezach kynologicznych, krajowych i międzynarodowych, jak psie wystawy czy zawody sportowe.

FCI jako międzynarodowa federacja ściśle współpracuje z dwiema innymi, największymi na świecie, pokrewnymi organizacjami: American Kennel Club (AKC) i United Kennel Club (UKC). To daje już zasięg globalny uczestnictwa w środowisku, ogromną pulę genetyczną psa rasowego i wiele możliwości, by uczestniczyć z psem w imprezach kynologicznych – wszędzie, gdzie tylko przyjdzie nam ochota.

Międzynarodowa sieć współpracy i wsparcia

Dlaczego jest to ważne? Duża pula genów w danej rasie powoduje jej lepsze zdrowie oraz większe możliwości wyboru – zarówno dla hodowcy, chcącego realizować swoją „wizję” psa, jak i dla zwykłego właściciela. Każdy wolałby decydować: o doborze zwierzaka z różnych hodowli, zwracając uwagę na rodziców przyszłego pupila… Bo warto wziąć do siebie takie szczenię, jakie nam dokładnie odpowiada, nie tylko pod względem koloru, ale również charakteru czy wyglądu. Działają w Polsce hodowcy nastawieni na potencjał sportowy zwierzęcia lub zwycięstwa na wystawach psich piękności. Są tacy, którzy zwracają uwagę na walory praktyczne, np. miejsce zamieszkania. Można zatem poszaleć w marzeniach i wyborach psów rasowych.

Wielość imprez kynologicznych w FCI stwarza potencjał konkursowo-handlowy i mnoży okazje, by sprawdzić się jako hodowca. Można weryfikować swoje poczynania, obserwując, jak się rozwijają i radzą sobie szczenięta z danej kategorii hodowlanej czy puli genetycznej.

Ocena poziomu hodowli w FCI jest bardzo istotna. I docelowi nabywcy psów rasowych zaczynają uczestniczyć w „zawodach hodowlanych”. Wybierając odpowiednią hodowlę, mamy szansę otworzyć sobie drogę do wystaw, zawodów, testów, pokazów czy seminariów. Nawet jeżeli początkowo nie zakładamy, że będziemy się w ten sposób realizować, to zdarza się, że… człowiek wsiąknie. Bywa, że chęć zobaczenia tylko, „jak to wygląda od środka”, wciąga całe rodziny w „życie kynologiczne” na zawsze.

Gdy bierzemy zwierzaka do siebie

Stało się: wybraliśmy rasę, hodowlę i urodziły się szczeniaki. Skończyły przynajmniej 7 tygodni – bo tyle przynajmniej muszą mieć, według regulaminu hodowli ZKwP, żeby opuścić pierwszego hodowcę. Jaki jest dalszy scenariusz?

Jedziemy po naszego wyczekanego malucha. Na miejscu zwykle można zobaczyć sukę-matkę, rzadziej psiego ojca. Tatusia kupowanego zwierzaka daje się poznać zwykle na zdjęciach, ponieważ większość kryć w hodowlach ZKwP jest wyjazdowa. Suka najczęściej trafia do innego miasta lub państwa, gdzie mieszka wybrany przez hodowcę ojciec miotu.

Na miejscu, hodowca powinien nam pokazać warunki, w jakich odchowywał szczenięta. Warto poprosić też o dokument przeglądu miotu. Takie oględziny odbywają się regularnie w certyfikowanej hodowli i uczestniczy w nich wydelegowana z oddziału ZKwP komisja. W badaniu ocenia się kondycję suki-matki, warunki hodowli czy parametry szczeniąt w miocie. Sprawdza się też, czy hodowca wypełnił wszystkie regulaminowe zobowiązania weterynaryjne oraz te związane z dokumentacją miotu w ZKwP.

Sam hodowca często daje nowym właścicielom pierwsze wskazówki, jak postępować ze szczeniakiem oraz sporządza wyprawkę. To pożegnalny prezent: troszkę karmy jedzonej dotychczas, kawałek szmatki z zapachem kojca na ukojenie pierwszych smutków (rozstanie z rodzeństwem i mamusią bywa trudne) i np. akcesoria dla szczeniąt. Zestaw tworzy każdy hodowcy według własnego uznania. Te sprawy nie są objęte regulaminem ZKwP, ale funkcjonują jako obiegowe zwyczaje wśród hodowców.

Ważne: formalności

Trzeba za to samodzielnie przypilnować spraw regulaminowych. Wraz ze szczeniakiem dostajemy książeczkę zdrowia lub paszport psa, który może spełniać również tę funkcję. W książeczce zdrowia musi być wpisana data ostatniego odrobaczenia szczeniaka oraz pierwsze szczepienie, to obowiązek hodowcy. Od niego otrzymujemy szczenię oznakowane chipem lub tatuażem. Numery statystyczne zwierzęcia muszą zostać wpisane do książeczki zdrowia lub paszportu.

Do tego hodowca wręcza nam oficjalny dokument świadczący o pochodzeniu szczeniaka – metrykę. Są tam wpisane podstawowe dane malca:
– imię (indywidualne dla każdego szczeniaka z miotu, często jednak rodzeństwo dostaje imiona zaczynające się na tą samą literę),
– przydomek hodowlany (rodzaj „nazwiska” wszystkich piesków, które urodziły się w tej właśnie hodowli),
– data urodzenia,
– informacje o rodzicach szczeniaka – z numerami rodowodów,
– dane hodowcy oraz nasze dane jako nowego właściciela pieska.

Metryczka to bardzo ważny druk ścisłego zarachowania w ZKwP. Na jego podstawie dostaniemy później główny dokument potwierdzający pochodzenie naszej pociechy – wpis do Polskiej Księgi Rodowodowej (PKR) popularnie zwany rodowodem.

Jak dokonać wpisu do PKR – przekażemy w następnej odsłonie naszego cyklu.

Agata Klecka
Asystent kynologiczny prób pracy, zawodnik obedience,
reprezentant Polski na Mistrzostwach Świata FMBB 2014